ale super srokatek, podobna do mojego <3 tylko, że mój nie jest takim wielkoludem. czytam komenty i masz odwrotnie do mnie, bo ja półsiadu nie znoszę, ale to pewnie dlatego, że mi szybko kręgosłup wysiada jak zmuszam się do stania w strzemionach.
Ah. Rozumiem. U mnie półsiad - stanie zależy od konia. Jeżeli koń bardziej płynie (Nie jade wysiadywanym ponieważ nie ejstem aż tak dobrym jeźdźcem i nie chce koniu robić krzywdy) to jak najbardziej stany.
faktycznie duża, widać w porównaniu z tym z tyłu. ;D Też sie kiedyś zakochałam w takim ogierze którgo nikt nie lubił i wszyscy go uważali za "wcielonego diabła" o.O' a pytanie.. galopujesz w półsiadzie?
Galopuje tylko w półsiadzie. Dla mnie najwygodniejszy jest półsiad i tylko półsiad <3 Nienawidze wysiadywanego. Ani wysiadywanego galopu i kłusu :c Jeszcze nie cwałowałam. Ale ejstem coraz blizej cwału! 8D
ja tez kocham półsiad ;> ale przy hamowaniu do kłusa wysiadywanie nie wydaje sie aż takie złe.. acz jeszcze nie jeździłam w ten sposób. a ten przygotowywują Cię do cwału? tzn. czy coś Ci na ten temat mówią? U mnie na wybiegu jest chyba za mało miejsca na cwał, to też dopiero ucze sie skakać ;3
U Szymona, gdzie mam wycisk, napiera na mnie bym ćwiczyła półsiad, bo nie dopuści mnie do skoków. No masz. Cham. A U Pani Grażynki mamy cwał, ale w terenie <3 Znaczy, jeszcze mi daleko do cwąłu, bo ja ledwo rok jeżdżę i musi mi się dosiad poprawić :3
ojć czyli rozumiem że jeszcze nic nie przeskoczyłaś? A to masz faktycznie nieciekawie /D ja po parunastu lekcja galopu już zaczęłam skakać. Co prawda daleko mi do zawodów, acz ani razu jeszcze nie spadłam z czego jestem dumna ;D.
ja też ale to było jakieś 2 lata temu.. albo 3 o.o w pierwszym galopie takim na poważnie nie spadłam aż do teraz, nawet w skokach sie trzymam. Raz tylko sie zachwiałam na wyższej przeszkodzie ( chciałam spróbować ;o ) i o mały włos bym zleciała przy lądowaniu. ;o ale tak to jakoś idzie no i przeszkód jeszcze nie mam strasznie wysokich
...dlatego właśnie się zraziłam do wysokich przeszków. Okser, 110cm, za szybko usiadłam w siodło, w efekcie zostałam z niego wyrzucona i przeleciałam sobie nad głową konia XD Teraz skaczę tylko max 80cm.
czytam komenty i masz odwrotnie do mnie, bo ja półsiadu nie znoszę, ale to pewnie dlatego, że mi szybko kręgosłup wysiada jak zmuszam się do stania w strzemionach.
a pytanie.. galopujesz w półsiadzie?
Dla mnie najwygodniejszy jest półsiad i tylko półsiad <3
Nienawidze wysiadywanego. Ani wysiadywanego galopu i kłusu :c Jeszcze nie cwałowałam. Ale ejstem coraz blizej cwału! 8D
A U Pani Grażynki mamy cwał, ale w terenie <3 Znaczy, jeszcze mi daleko do cwąłu, bo ja ledwo rok jeżdżę i musi mi się dosiad poprawić :3
PS: To chodzisz do dwóch stadnin na raz? o.o
Lecz teraz, dzisiaj nawet, znów zagalopowałam na Elfinie. I sie udało!
Tak, jeżdżę co dwóch stajni <3
w pierwszym galopie takim na poważnie nie spadłam aż do teraz, nawet w skokach sie trzymam. Raz tylko sie zachwiałam na wyższej przeszkodzie ( chciałam spróbować ;o ) i o mały włos bym zleciała przy lądowaniu. ;o ale tak to jakoś idzie no i przeszkód jeszcze nie mam strasznie wysokich
Okser, 110cm, za szybko usiadłam w siodło, w efekcie zostałam z niego wyrzucona i przeleciałam sobie nad głową konia XD
Teraz skaczę tylko max 80cm.